Potrzebne są inwestycje w klapy zwrotne i zasuwy w miejscach, które teraz zostały zalane. Klapy zwrotne zapobiegają cofaniu się wody z rzeki do kanałów deszczowych i podtapianiu ulic. Jest ich trzydzieści, ale potrzeba więcej. O ich potrzebie przekonali się mieszkańcy Zawodzia. Zasuwy z kolei są niezbędne, by wpuścić do nich wodę, która zbiera się poza wałem. W ten sposób został zalany Bugaj. Trzeba było przekopać wał, by pozbyć się wody, która napłynęła z przerwanego wału w Korwinowie. Brakowało sprzętu, a głównie dużych pomp, które są w stanie wypompować kilka tysięcy litrów wody na minutę. Pompy trzeba było pożyczyć od Czechów. Jedna duża pompa kosztuje 100 tys. zł. Brakowało ludzi. Sprawdziły się zastępy ochotn iczej straży pożarnej. Rozgoryczeni są ludzie w Aniołowie. Tamtejsze domy są wybudowane na terenach zalewowych. Woda nie pojawiła się nagle. Mieszkańcy mieli czas, by się ewakuować lub ostrzec innych. Należy zmienić system powiadamiania – ludzie nie reagują na syreny. Wprowadzony zostanie system powiadamiania SMS -em. Najważniejsze są zmiany odgórne. Należy uregulować sprawę osiedleń na terenach zalewowych. Brakuje odpowiednich przepisów, by Samorząd mógł odmówić wydanie zezwolenia na budowę. To już nie tylko Aniołów, gdzie domy powstały jeszcze w okresie międzywojennym. Przykładem są nowe budynki na Bugaju.
źródło: gazeta wyborcza



