W tym roku wyznawcy cadyka zwanego Lelowerem (bo mieszkał w Lelowie) będą obchodzili 198 rocznicę jego śmierci 31 stycznia.
Niektórzy Żydzi przyjechali do Lelowa już w czwartek 26 stycznia i tradycyjnie przenieśli część obchodów na najbliższy jubileuszowi szabas. Uroczystość jego zakończenia rozpoczęli od wspólnej modlitwy i posiłku. Zjedli smażoną rybę z ziemniakami, rozmaite surówki, buraczki, chałkę oraz macę. Około godziny 21.30 rozpoczęły się śpiewy i tańce.W sobotnim spotkaniu chasydów pojawiło się także paru Polaków, pasjonatów kultury żydowskiej.
Biederman żył w latach 1746-1814. Nauczał m.in., że kto nie pozna swych błędów, nie dostąpi zbawienia. Był zwolennikiem pokojowego współistnienia różnych wyznań i narodów. Legenda mówi, że podczas rytualnych chasydzkich tańców miał odzyskać pełnię władzy w nodze. Wyznawcy przypisywali mu moc uzdrawiania i przybywali do niego nawet z bardzo odległych stron. Biederman został pochowany na cmentarzu w Lelowie, a jego grób Żydzi odzyskali od skarbu państwa. Teren dawnego cmentarza z miejscem pochówku cadyka odwiedzały rzesze chasydów. Potem na miejscu dawnego cmentarza żydowskiego wybudowano pawilony i sklepy gminnej spółdzielni, dawną synagogę przerobiono na fabrykę świec, a rytualną łaźnię na magazyn. Grób cadyka Dawida, m.in. dzięki poszukiwaniom Fundacji Rodziny Nissenbaumów, zlokalizowano dopiero w końcu lat 80 -tych XX wieku. Od tamtej pory znowu do Lelowa pielgrzymują chasydzi z całego świata.
29 01 2012
Chasydzi w Lelowie
We wtorek będą się modlić na grobie przywódcy cadyka Dawida Biedermana.


