Grecki minister finansów Ewangelos Wenizelos postawił sprawę jasno, ostrzegając deputowanych, że jeśli parlament nie przyjmie programu oszczędnościowego, Grecja zbankrutuje. Już 20 marca przypada termin zapadalności greckich obligacji na sumę 14,5 miliarda euro, a Ateny nie mają pieniędzy na ich wykup.
scenariusz na wypadek bankructwa
Czarny scenariusz przewiduje, że w ciągu 72 godzin po ogłoszeniu bankructwa Grecji rozpocząłby się szturm jej obywateli na banki. W ciągu dwóch tygodni wystąpiłyby problemy z dostawami paliw. Pracownicy sektora publicznego nie otrzymaliby z końcem miesiąca poborów. Trzy miesiące po bankructwie zaczęłyby się coraz większe przerwy w dostawach prądu. W ciągu pół roku doszłoby do "eksplozji przestępczości". Zagranica musiałaby przyjść Grekom z pomocą humanitarną. W ciągu roku załamałaby się obronność kraju. Bezrobocie przekroczyłoby 35 proc.
rządowy program oszczędościowy
Grecki parlament obraduje w niedzielę nad rządowym programem oszczędnościowym. Od jego przyjęcia uzależniona jest dalsza pomoc finansowa(130 mld euro) tzw. trójki - Unii Europejskiej, Europejskiego Banku Centralnego i Międzynarodowego Funduszu Walutowego.
Na ulicach Grecy protestują przeciwko temu programowi - oznacza dla nich kolejne wyrzeczenia. Policja użyła w Atenach gazu łzawiącego przeciwko demonstrantom, rzucającym w stronę parlamentu kamieniami i butelkami z benzyną.
Program, przeciwko któremu Grecy protestują na ulicach, obejmuje m.in. redukcje zatrudnienia w sektorze publicznym, obniżkę płacy minimalnej, obniżki emerytur.


